• Wpisów:14
  • Średnio co: 59 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin:2 378 / 889 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
narazie nie będe mogła dodać dalszej części bo nie mam pomysłu ale mam nadzieje że wpadnie mi jakis pomysł
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Roxana właśnie szła z Dawidem i Kevinem do szkoły na zabawe. Muzyke było już słychać z daleka. Przyjaciele byli po lekkiej kłótni.
- oj dobra przepraszam nic mi już nie wychodzi.. kłócę się z Tobą Dawid. z Wiolką się wczoraj pokłóciłam wiem, wiem do ze mną jest coś nie tak..
- mówiła bardzo smutna Roxana.
- o co sie pokłóciłaś z Wiolką? - zapytał Kevin.
- nie wiem.. coś wyskoczyła z gębą...
Dawid milczał. Widać było, że był bardzo zły.. Nie wiadomo o co się tak naprawde pokłócili. Weszli na sale trwała własnie piosenka ''bashunter - dota''.
- fajna impra nie? - odezwała się nagle 'jakas dziewczyna' to była Jowita zawsze zaskokiwała swoimi pojawieniami.
- do bani. - odpowiedzial Dawid.. nastepnie poszedl. nie czekając na odpowiedz. Za nim poszedł Kevin mijając Jowite uśmiechnął się. Jowita aż podskoczyła ale nagle powiedziała 'nie, nie moge być taka.. musze być niedostępna' przerwała swoje myśli i skierowała się do Roxany:
- co sie stało?
- oj wez... poklóciłam sie z Dawidem.. kurde mac ! i cała zabawa przewalona.. co ja mam teraz zrobić.. ale prosze nie mów nikomu.. nie mów.. że sie z nim pokłóciłam bedziesz wiedziała tylko ty, kevin i my.. okey prosze?
- oczywiscie, jezeli prosisz.. ale o co sie poklóciliście.
- oj no bo.. dostałam tajemniczą walentynke.. ii wiesz.. on sobie mysli ze ja wiem od kogo tylko nie chce mu powiedziec.. no i go zdradzam.. jak on tak moze sobie wyobrazac. co on w ogole sobie o mnie mysli..
- nie przejmuj sie.. choć porwe Cię do tańca! - jowita szarpneła Roxane.. wciągneła ją aż pod scene.. tam zaczeły tańczyć.. Nagle do Roxany podszedł Sebastian:
- zatańczymy? - zapytał..
- no nie wiem ja mam chłopaka.. - odp. Roxanka.
- zapraszam..
Roxana udała się do tańca.. i ku jej pechowi zaczeła się piosenka 'dlaczego własnie ty- cliver'. Smutna piosenka.. Roxana nie miała o czym z nim gadać.. a wiec nie rozmawiali.. Nagle rozpoczął się temat. Seba zabawił Roxane, że przetańczyli razem aż 4 piosenki.. Jowita w tym czasie szukała Magdy..
- ej nie widzieliście Madzi? - podeszła i zapytała się Dawida i Kevina.
- nie nie widzieliśmy.. a ty nie widziałaś Roxany? - zapytał rozdrażniony Dawid.
- jest tam.. widzisz - Jowita wskazała palcem na tańczącą pare - tańczy z Sebą.
- cholera.. - Dawid poszedł do nich.
Kevin patrzył na Jowita.. Ta natomiast go unikała.. nie chciała mu spojrzeć prosto w oczy.. Miał takie sliczne. Jowita kiedy w nie patrzyła nogi robiły jej się jak z waty. A wiec nie mogła tego zrobić. Obiecała sobie, że nie da się tak szybko. Kevin nagle zaczął nucić.
- 'Timi - smutna walentynka' jak ja kocham tą nute. Hip hop. Całe życie. - powiedział.
- lubisz hh? - zapytała Jowita, wciaż unikała jego wzroku.
- kocham! ej powiesz mi coś.
- słucham? - Jowita bala się pytania jakiego zaraz zada Kevin
- jesteś taka śliczna.. dlaczego nie masz chłopaka?
Jowita się przeraziła.. myślała 'matko.. co ja mam mu teraz odpowiedziec.. kurcze sama nie wiem..' nagle odwazyla sie i powiedziala:
- ponieważ.. nie jestem z tych co mają chłopaka raz na miesiąc. Jak mam go mieć no to powinien mi sie podobać.. ale nie ma nikogo takiego.. - wykrztusiła z siebie. Gdy mówiła Kevin dokładnie jej się przypatrywał. Próbowała uniknąć jego wzroku, lecz nie udawało jej się to. Zapytała:
- ej pomożesz mi znaleśc Madzie?
- no dobra albo chodz na dwór to do niej zadzwonisz..
- a no oki.. masz racje.. tu jest tak głośno..
- heh jeszcze gorzej niż wczoraj na stołówce :-]
Udali się na dwór. Jowita sięgneła po telefon i zadzwoniła do Magdy:
- o siema.. fajnie że odebrałaś gdzie jesteś? co robisz? ??
- nic.. nie jest fajnie.. nie chce mi sie gadać.. leże w domu.. narazie - odpowiedziała Magda była bardzo zła.
- zaczekaj! co Ty wygadujesz? czemu nie jest fajnie? Madzia co się stało? - Kiedy Jowita wypowiadała te słowa. Kevin nie wiedział co się dzieje.. Jowita mówiła tak szybko była zdenerwowana.
- kurcze! rozłączyła sie :-/ - powiedziała Jowita, następnie rzuciła telefonem.
- co sie stało? nie rzucaj nim tak.. połamie się lub coś - Kevin schylił się po telefon. 14 luty, a wiec na dworze był śnieg.. Kevin długo go szukał. W końcu wyjął okropnie mokry telefon - odpowiesz mi?
- tak.. przepraszam.. Magda powiedziała że nie jest fajnie, nie chce jej sie gadac. I że siedzi w domu.. Jak myślisz co mogło by się takiego wydarzyć
- nie mam pojęcia.. To może pojedziemy do niej?
- nie! zwariowałeś??Ona się rozłączyła tzn że nie chce z nikim gadać..
- nawet ze swoją przyjaciołką..
- no własnie.. nawet ze mną.. tylko dlaczego ? przeciez.. kurcze! my jesteśmy przyjaciółki z piaskownicy.. co się mogło takiego stać. że Madzia tak się zachowuje? Nie wiem.. Nie mam pojęcia..
- ja również.

Kiedy Kevin i Jowita byli na dworze i myśleli co takiego mogło sie wydarzyć, z kąd zachowanie Magdy. Na sali było bardzo gorąco. Roxana zerwała z Dawidem. Ich rozmowa była nie przyjemna:
- wiesz co? nie wiedziałam.. nie wiedziałam, że jesteś taki głupi.. szkoda.. - powiedziała Roxana. Była zapłakana. I rozmazana. Nie wiedziała co ze sobą ma zrobić. Pragneła ukryć się tak jak igła w stogu siana. Nie chciała nikogo widzieć. Nie chciała juz widzieć nigdy Dawida. Pobił Sebastiana. Zachowanie jego było nie wytłumaczalne. Roxana była w szoku.
- przepraszam. Nie sądziłem że ze mną zerwiesz..
- no jasne ! Bo co? Ty chciałeś to zrobić. ? wiesz Dawid żałosny jestes. Szkoda mi Ciebie.
Roxana wybiegła z sali. Dawid pobiegł za nią. Ale jednak postanowił, że nie bedzie ją doganiał 'jak kocha to sama przyjdzie' i poszedł do domu. Roxana udała się w strone świetlicy. Spotykali się tam chłopcy i dziewczeta w wieku od 17 do 20 lat. Roxana weszła do środka. Była roztrzęsiona.
- siema Roxi co się stało? - podszedł jakiś chłopak. z Dalszej rozmowy dowiemy się ze ma na imię Damian.
- ojj wez.. z Dawidem zerwałam..
- czemu?
- Damian.. nie wiem czy byś wytrzymał..
- rozumiem. tzn nie do końca. ale wiem, ze jest Ci bardzo ciężko o tym mówić. - Damian sięgnął po husteczki do kieszeni następnie podał je Roxanie - prosze.
- dziekuje.. bardzo się rozmazałam?
- nie.. tzn troszke.. ale na tobie i tak tego nie widać..
- dlaczego?
- bo jesteś sliczna.
Damian odszedł. Poszedł do kumpli. Roxana usiadła na ławce. Zaczeła szlochać. Nagle do świetlicy wbiegł Sebastian. Bardzo zsapany.
- szukaalem Cie i biegłem za Tobą. - powiedział.
- przepraszam.. nic Ci nie jest.. krew Ci leci.. matko naprawde przepraszam.
- to nie twoja wina. Dawid jest dziwny.
- i głupi.
- przejdziemy sie?
- chodzmy.
Wyszli na dwór. Szli spacerkiem. Rozmawiali.. Roxana zwierzyła mu się z wielu rzeczy. Sebastian opowiadał o sobie. Mówił o swoich wadach i zaletach. Śmieli się i już nie smucili. Było wesoło zbliżała się godzina 22;30. Sebastian zapytał czy może odprowadzić Roxane do domu. Roxanka się zgodziła. Kiedy byli przy furtce Roxana podziękowała za miło spędzone walentynki i dodała, że jakby nie Seba chyba siedziała by teraz w świetlicy i płakała. Była bardzo wdzięczna. Seba pomyślał ' a wiec tu mieszka, fajnie wiedzieć. Wpadne kiedyś niby przypadkiem.. no tak, tak.. ale ona jest śliczna ' i z rozkojarzeniem udał się do domu.
 

 
Po przespanej nocy udali sie do szkoły. A potem impreza z okazji walentynek. Był czwartek.



- hej zioom ;D - Magdalenka usłyszała słowa. Była jeszcze odwrocona tyłem. Ale domyśliła się, ze to głos chłopca ''hym.. ja ten głos znam'' pomyslała. Kiedy się odwróciła ujrzała swojego kumpla Sebastiana chodził on do tej szkoły do gimnazjum do 3a.
- Seeba cze - odpowiedziała uradowana Magda. Była uradowana. Ponieważ nie gadała z Sebą dobre dwa tygodnie. - jak leci?
- spoko. zobacz co dla Ciebie mam - Sebastian trzymał ręce z tyłu. Nagle wysunął kwiatka i krzyknął ''tadam!''
- too dla mnie? - zdziwiła sie
- no dziś walentynki. strarzy znajomi w końcu nie..? - spokojnie powiedział Sebastian.
- haha no jasne z piaskownicy. - uśmiechneła się Madzia. Wąchała kwiatka - mmmm róża. dzieki śliczne. Aaa ty nie masz dziewczyny, że mi dajesz tego pięknego kwiatka?
- heh nie mam..
- znajde Ci kogoś napewno ;D - uradowała się Madzia.
- siema... uff.. Walentynkowo nie Madziuś.. jaki sliczny kwiatuszek. no Seba ładnie, ładnie.. A Ty nie chodzisz z Weroniką? - wtrąciła się Jowita, jak zawsze usmiechnięta.
- chodze.. a to dla Ciebie, też kwiatuszek ;D dla Jowitki - odp Seba, Jowita wzieła kwiatka.
- jak to..? Mówiłeś przed sekundą, że nie.. ? - odezwała się zdziwiona Magda.
- oj i tak i nie.. No bo widzicie przed wczoraj z nią zerwałem.. Troche żałuje.. jak myślicie naprawie to jeszcze?
- nie sądze.. - odp. Jowita..
- ojj Seba znajdziemy Ci inną.. A co to za Weronika.. Ja jej nie czaje.. - błądziła oczami Magda.
- Madziuś, Madziuś.. a kogo Ty nie czaisz.. Ona sie teraz przyjaźni z tą Wiolką. Tą byłą Kevina. - powiedziała rozczarowana Jowita.. dziwiła się bardzo, że Magdalena zna tak mało osób.
- aaaa z tym Kevinem..? - zachichotała Magda
- ojj odwal sie Kocham Cie.. Ale nie denerwuj. prosze... - oczy Jowity były tak błagalne. że nie można było się oprzeć .
- Która się w nim kocha? Co za Kevin? - zapytał juz dawno odrzucony z rozmowy Seba.
- żadna sie w nim nie kocha. - odpowiedziała szybko Jowita bała się, że jej przyjaciółka palnie coś np. ''Jowci się podoba'' bardzo się tego bała. nie chciała aby nikt o tym wiedział.. Tzn. Bo jej się on nie podobał. To prawda? nie wiadomo.. Jowita chyba sobie tylko to wmawiała.
- A Kevin to przyjaciel Dawida, tego co chodzi z Roxana. A Roxa to była przyjaciółka Wiolki. A wiolka to aktualna przyjaciołka twojej byłej Seba czyli Weroniki. troche poplątane nie? - zapytała Madzia. Mówiła to wszystko jak ekspert. Tak jak Jowita wczoraj. Czuła się ekspertem. A gdy opowiadała miała rozpromienioną minke.
- ekspert ;D - powiedział Seba. Madzia jak to usłyszała to jej oczy rozpromieniały chciala to uslyszeć i usłyszała..
- a ta Roxana.. to ona ciagle chodzi z Dawidem tak..? - zapytał troche nieśmiało Seba. Głupio mu bylo o to pytac. Czyżby Roxana mu się podobała. Nie nie sądze. A może jednak. Bo inaczej to skąd ta głupia mina na twarzy ta zazdrosna gdy wypowiadał slowa 'ciągle chodzi z Dawidem tak'.
- chodzi, chodzi ale.. no sorry ale oni do siebie nie pasują - powiedziała Jowita. z troche kwaśną miną. Madzia słysząc tą nie mogła uwierzyć myślała ' a wiec nie pasują do siebie.. '.

Rozmowa przyjacieli nie trwała długo, w krótce zadzownił dzwonek. Musieli iść do klasy. Kiedy Jowita siedziała z Magdą zazwyczaj nie zważając na nauczyciela rozmawiały, ale dziś każda była zajęta swoimi sprawami. Jowita myślała o Kevinie. Natomiast Magdzie przypomniały się spojrzenia Dawida wtedy na boisku nagle pomyślała 'ojj o czym ja w ogóle myśle. po co mi ten kretyn. heh. Głupia jestem'. Magda po tych myślach postanowiła słuchac nauczyciela ale bardzo jej to nie wychodziło. nie wiedziała już teraz o czym mówi. Natomiast Jowita była nadal bardzo rozkojarzona. Cóż może ułoży jej się z Kevinem.. W końcu był już wolny.. Przyjaciółki ciągle nie wiedziały o wczorejszej sprzecce Weroniki, Wiolki i Roxanki. Była godzina 14; 30. Zabawa walentynkowa zaczynała się o godzinie 17;00. Jowita miała śliczną bluzke. Natomiast Magda nie wieedziała kompletnie w czym ma iść. Nie wiedziała nawet tego czy w ogóle pójdzie. Szczerze to bardzo jej się nie chciało..

Co wydarzy się na zabawie walentynkowej? Czy Magda pójdzie? Tego dowiedzie się w następnej części. Do której zapraszam serdecznie
 

 
- Hej Madziuś - krzykneła Jowita. Była bardzo ładną dziewczyną natomiast z nauką było troche gorzej.
- O Jowiś siema - oglądneła sie Magda i odpowiedziała. Magdalena była baardzo ładną dziewczyną. Uczyła się dobrze.
- co roobisz? - zapytała Jowita
- ucze sie... mam zaraz zaliczenie z biologi
- o kurcze serio? wiesz.. spadam.. ale po lekcjach.
- gdzie znów.?
- jutro walentynki nie disco jest nie? musze sie jakoś ubrać.. A ty w czym idziesz?
- nie wiem.. może w ogóle nie pójde a Ty co jedziesz na zakupy?
- noom haha ;D już nawet wiem jaki kolor bluzkii kupuje... ;P - Jowita nie zwróciła nawet uwagi, że Magda zwierza sie jej, że nie zjawi się na walentynkach. Magde bardzo to zdenerowowało. Ale szybko odwróciło jej uwage to, że gdy przechodziły własnie obok drzwi wejsciowych do szkoły jakaś dziewczyna z dwójką chłopaków powiedziała ''Cześć'' a Jowita jej odpowiedziała.
- Kto to był.? - zapytała zdziwiona
- Roxana.. wiesz nie..? no ta.. z 2c.
- a... a te ziomy obok.?
- Dawid i Kevin. Dawid to chłopak Roxany. Natomiast Kevin Wiolki. - Jowita czuła się ekspertem
- co za Wiolka? ładne imie Roxana. dziecko sobie tak nazwe ;D
- przyjaciółka Roxany. Taka troche ten tegesss..
- to znaczy?
- pokłuciła się teraz z Roxaną. Roxana jest okey. Że ten Kevin ją chce. Kiedyś do mnie Kevin zalatywał.
- tak nie mówiłaś o tym?
- wiem.. bo to było w moim śnie..
-haha Jowiś słońce. I tak Cię kocham. Ale lece.. - Magda pomyślała, że zaraz usłyszy pytanie ''gdzie'' lecz zdumiło ją to, że tego nie usłyszała. Spojrzała na przyjaciołke, lecz ta chyba zapomniała na jakim świecie żyje. I patrzyła się w trójke przyjaciół Kevina, Dawida i Roxanke. Madzia była zmuszona przywrócić ją do życia - słońce co się tam tak lampisz?
- ejj słyszałaś..? Słyszałas co mówił Kevin? - nie czekając na odpowiedz Magdy, Jowita sama odpowiedziała. - że.. zerwał.. wiesz.. że zerwał z Wiolką.. bo ma jej dość. słyszałaś..?
- niie.. i co z tego. ? - dziewczyny stały własnie oparte o ściane. Na przeciwko ich stała włąsnie ta trójka. Magda patrzyła się na przyjaciółke i nie mogła jej zrozumieć. może nie była aż tak tempa. Ale teraz sie niestety taką pokazaała. Jowita była rozpromieniona. - Jowiś co z tego..?
- nic.. nic słońce nic... - odpowiedziała tajemniczo nadal rozpromieniona Jowita.

Magda poszła zaliczać z biologi. Jowita poszła na matematyke. Natomiast ta ''trójka'' poszła w strone przeciwnego korytarza.
Kiedy lekcje się zakończyły. Nie stety Magda nie zdążyła się spakować w klasie. A nauczycielka była tak natarczywa, że nie pozwoliła jej dłużej zostać. Magda była zmuszona pakować się na korytarzu. Kiedy właśnie chowała podrecznik do anglika usłyszała głos Jowity:
- po co Ci anglik? - zapytała z nienacka zdyszana Jowcia.
- nie nie jest mi potrzebny. właśnie sie pakuje. to znaczy.. oj ty i tak tego nie zjarasz.
- czemu?
- no bo jesteś taka zajęta tym Kevinem.
- Zamknij sie!!!!!
- cooooo?????????????? - Magda nie mogła uwierzyć że jej przyjaciółka ode zwała się właśnie w taki sposób.
- przepraszam.. widzisz tamtą lale? To ta cała Wiolka a Ty na cały głos mówisz o Kevinie.
- myślisz że usłyszała?
- nie sądze. Ale nie mów o nim tak głośno. W ogole o nim nie mów. ponieważ..
- ponieważ - zapytała Magda.. ciagle była zła ze usłyszała takie słowa. Po woli jej to przechodziło. Ale nie chciała tego pokazać przyjaciołce. Chciala aby wiedziała ze jest nadal bardzo na nią zła. - ponieważ.. no gadaj..?
- ponieważ On mnie w ogole nie interesuje.. - Jowita jednak nie przekonała tym przyjaciołke. Cała sie zarumieniła. Wyglądała jak burak.
- haha właśnie widze to po twojej minie.. - powiedziała rozbawiona Magda. Jednak przypomniała sobie, że miała być nadal zła. I od razu uśmiech zniknął z jej twarzy.
- ojjjjjjjj.. nadal jesteś na mnie zła..?
- meybe.
Odpowiedziała ze złą miną przyjaciołka własnie otwierała drzwi do szkolnej stołówki. Gdzie było bardzo tłocznie. Oby dwie aż się cofneły. Nie mogły się przedrzeć do kucharki aby podała im jedzenie. To było okropne.
Kiedy dostały jedzenie. Uśiadły przy stoliku. Magda ze zdziwienia oblała Jowitę. Zdziwnienie to powstało przez pytającą Roxane 'czy może się dosiąść'
- Tak możesz.. - powiedziała Magda - Jowiś sory, pójde po szmatke zaczekaj prosze.
- nie nie trzeba nic się nie stało - Magda słysząc te słowa zawstydziła się kiedy ona złosciła sie przez calą przerwe na przyjaciólke przez usłyszane słowa. ta nie złościła się w ogole i jeszcze się usmiechneła. - nie idz prosze zostań a ja Was zapoznam. Roxanka to Magdalenka. Madziuś to Roxanka.-miło mi Cię poznać- odezwała się Roxana
-mi Cię także
- chuczno dziś nie? - zapytała Roxana. była bardzo milą osóbką. rówinież ładną.
- starsznie.. biegne po szmatke zarazz wracam - pobiegła Magda po szmatke. Głupio ciągle jej było, że wylała na koleżanke tzn przyjaciółke. (Bo Jowita była jej prawdziwą przyjaciółką od dziecka.) gorącą zupę.
Kiedy wracała ze szmatką. Ujrzała 2 chłopców, którzy dosiadali się do ich stoliku. Pomyślała 'to napewno ten Kevin i Dawid. Kurcze jacy oni są ładni'. Podeszła do stolika. Dała Jowicie szmatke. ta powycierała się. następnie zapoznali się z 2 chłopców. Kiedy zjedli razem już w piątke udali się na boisko. Na boisku było wesoło. W pewnej chwili Kevin zapytał Jowite:
- ejj masz chłopaka?
- nie, nie mam.. - powiedziała zdziwiona.
- a luz. ) - ładnie usmiechnął się Kevin
Magda zadrwiała. ''haha Jowiś, Jowiś.. zaraz bedzie nowa para.. Dobrze ze rozstał się z tą całą Wiolką.'' naszczescie tego nie wypowiedziała to były tylko jej myśli. które przerwała Roxana:
- ejj.. czemu my się do tej pory nie znaliśmy.. ?
- nie wiem.. ale fajno, że jutro walentynki nie.. i bedzie zabawa.. a wiec bedziemy szaleć. ;D - powiedział uradowany Dawid. kiedy mówił patrzył się na Roxana.Ale lukną rówież na Magde. Przyjaciele się rozeszli. Było już w koncu po lekcjach. Jowita udała się po bluzke. Magda skierowała się do babci. obiecała jej, że wpadnie na 'ploteczki'. Kevin udał się do domu. Dawid poszedł z Kevinem do przyjaciela. Roxana podeszła do Wiolki. Ich rozmowa była nie ciekawa:
- po co? - spytała Wiolka szła własnie z Weroniką.
- co po co..? Chciałam pogadać. - zapytała rozdrażniona Roxana.
- nie macie chyba o czym nie? Kevin zerwał z Wiolcią. A wiec chyba już się nie przyjaźnicie.. - powiedziała Weronika. Roxana słysząc te słowa pomyśłała "głupia lala"
- nie moja wina, że Kevin Cie zostawił i wiesz dobrze zrobił - powiedziała dumna Roxana. I słusznie. Nie bedzie sie nad nią litować jak ma sobie nową przyjaciółeczke to niech ma.. w koncu może mieć. Ale one : Roxana i Wiolka już sie nie znają tak zdecydowała Roxana. tak sobie pomyślała. I odeszła
- słyszałaś to - spytała wiolka z niedowierzoną miną.. - słyszałaś co za głupia beczka
"beczka" to nie było słuszne określenie, poniewaz Roxana była bardzo zgrabna.
- słyszałaam. chyba chciałaś powiedzieć 'głupia beczka' - powiedziała Weronika.
To poprostu było już chamskie. Dobrze, że Roxana była już w drodze do domu i tego nie słyszała..



Chciałam zniepokoić Waszą ciekawość ( Was czytelników ) i powiedzieć, że Roxana, Wiolka, Weronika chodzą do 2c gimnazjum. Magdalenka i Jowita do 2b gimnazjum. A Dawid i Kevin do 3b gimnazjum.



Wkrótce następna część. Zapraszam do czytania i komentowania. Mam nadzieje, ze Wam sie spodobało. I czekacie na dalsza cześc. Mam nadzieje, równiez, że polubiliście bohaterów. To dopiero początek.
Z góry dziekuje, za komentarze i przeczytanie.
 

 
Samotność jest wtedy ,gdy najważniejsza osoba w życiu
Odchodzi od ciebie
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A teraz 10 przykazań miłości:

1.Nigdy nie wstydź się tego,co czujesz.

2. prawdziwa miłość sprawia,że czujesz się lepsza i silniejsza .

3.Jeśli twoje uczucia są prawdziwe i szczere,będą silniejsze niż wszelkie wątpliwości.

4.Czas się zatrzymuje, światło staje się jaśniejsze, a głowa lżejsza.Tak właśnie jest ,gdy Twoje serce bije dla kogoś.

5. Między dwojgiem ludzi, którzy naprawdę się kochają , nie powinno być nie wypowiedziach słów.

6. Żadne chwile nie są lepsze niż te spędzone razem.

7. Miłość poznaje najważniejszych wyborów, a docenia się ją a sprawą najdrobniejszych gestów, takich jak uśmiech czy właściwe słowo w odpowiednim momencie.

8. Nie pozwalaj , by ktoś stawał między tobą a chłopakiem, który Ci się podoba.

9. Prawdziwa miłość jest jak blask, który rozświetla twoje dni.

10. Miłość jest jak sen, który trwa dalej , gdy się z budzisz i otworzysz oczy.
 

 
Każdy kto ma jakiś problem lub zmartwienia wejdźcie na naszego bloga a my spróbujemy je rozwiązać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›